Aki - SA

Historia Sebadenitis u Akiego

Od dwóch miesięcy wiemy co dolega Akiemu. W czerwcu 2017 roku w Lublinie u Pani Doktor Pomorskiej, usłyszeliśmy diagnozę: Sebaceous adenitis.

20246409 258676654628600 921502855957889682 n

Co było wcześniej?

Aki urodził się we wrześniu 2011 r. w pseudohodowli w okolicach Łodzi. Niestety nie ma informacji o przodkach psa – pseudorodowód, który posiadał uległ zagubieniu. We wrześniu 2016 r. Aki skończył 5 lat. Jak wyglądało jego życie wcześniej – nie wiadomo. Wiemy natomiast, na podstawie załączonej dokumentacji, że w tym czasie zaczęła się uaktywniać choroba skóry. Świadczy o tym zapis wizyty u lekarza, gdzie możemy przeczytać, że pies ma zmiany skórne na głowie (zaczerwienienia, przerzedzony włos, łuszczenie się skóry), zmiany na uszach, brązową wydzielinę z oczu. Istotny jest zapis o braku świądu i o podejrzeniu lekarza, że to może być choroba autoimmunologiczna. Gdyby od razu pójść tym tropem może udałoby się zaoszczędzić Akiemu 8 miesięcy cierpienia, którego przyczyną było niewłaściwe leczenie choroby. Być może nie trafiłby do schroniska…

W grudniu 2016 r. Aki w bardzo złym stanie trafia pod opiekę Fundacji Pomarszczone Szczęście. Dotychczasowi właściciele oddają psa tłumacząc, że nie mogą sobie poradzić z jego leczeniem. Fundacja podejmuje się leczenia i szukania domu dla potrzebującego zwierzaka. Pies zostaje tymczasowo umieszczony w schronisku i poddany diagnostyce.

Fundacja opłaca kompleksowe badania, włącznie z badaniem histopatologicznym wycinka skóry. Bo „to” co trafiło pod ich opiekę nie przypomina psa, a raczej psie zombie: strasznie śmierdzi, z czegoś co tylko od biedy można nazwać sierścią, po dotknięciu sypie się, jest apatyczny: nie biega, nie „mówi”- stoi bez głosu tępo wpatrzony w bliżej nieokreślony punkt lub idzie prosto przed siebie na spacerze. Na podstawie wyników zostaje określone co psu dolega: przede wszystkim grzybica, ale także niedoczynność tarczycy i alergie pokarmowe, nie stwierdzono chorób genetycznych. Pod tym kątem jest leczony i początkowo było nawet widać efekty.

W lutym 2017 Aki trafia do nowego domu do nas! Jesteśmy przekonani, że nasz nowy członek rodziny jest już praktycznie wyleczony. Z tą świadomością kontynuujemy leczenie. Powoli w zachowaniu psa zachodzą zmiany. Początkowo pojawiają się tylko w momentach radości: poszczekiwanie, czy podbieganie, nieudolne próby merdania ogonem. Takich drobiazgów u zdrowych psów się nie zauważa, bo to ich naturalne czynności. W przypadku Akiego, była to diametralna różnica w stosunku do początkowych dni po przyjeździe. Wtedy pies przemieszczał się tylko szybkim chodem (bez zainteresowania otoczeniem), nie wydawał żadnych odgłosów, miał stale smutny wyraz pyska (idealnie pasuje porównanie, które gdzieś wyczytałam: jak u starego psa, zmęczonego życiem). Stopniowo zaczyna się zmieniać także jego wygląd –  pies zmienia sierść, ta, która odrasta jest gęstsza i ładniejsza (błyszcząca, znikają brązowe nacieki u podstawy włosa). Miejscowe wyłysienia, które posiadał Aki, stopniowo zarastają, a zaczerwienienia znikają.

Niby wszystko dobrze, Aki prezentuje się całkiem nieźle. Sierść odrosła ładna, ale pod nią skóra jest tak samo niezdrowa jak była w lutym. Coraz bardziej niepokoją różne dziwne problemy skórne (gdy jeden zaleczymy, pojawia się problem w innym miejscu). Najpierw jakieś dziwne zaczerwienienie między opuszkami. Potem infekcja pod pyskiem powstała w wyniku nadmiernego ślinotoku, który okresowo psu dolegał (efekt zażywanego lekarstwa na tarczycę). Początkiem maja pojawiła się infekcja oczu – zaczerwienienie wokół, światłowstręt, w najgorszym momencie pies praktycznie nie otwierał oczu (obserwował świat przez szparki). Poza tym na psie zaczęły się pojawiać w różnych miejscach krwawiące krosty – najwięcej w okolicy głowy. W tym okresie wizyty u naszej pani weterynarz odbywały się prawie co tydzień – albo kontrolnie, albo z nowym problemem. Najbardziej dziwnym w chorobie psa było to, że nie odczuwał świądu. To, plus niepoprawiający się stan skóry budziły niepokój. Jednak przeciw SA przemawiało badanie histopatologiczne wycinka skóry przeprowadzone w lutym, w trakcie diagnostyki.

W tym czasie ja także zaczęłam poszukiwać informacji – dzięki czemu trafiłam na stronę www.akita-sa-vkh.pl. To był dla mnie punkt przełomowy. Zaczęłam temat drążyć, szukać informacji o chorobie i utwierdzać się w tym, że to może także dotyczyć Akiego. W jednej z opisanych historii chorych akit znalazłam informacje o Pani Doktor Pomorskiej, która ma praktykę w diagnozowaniu tej choroby.

17 maja 2017 r. zjawiliśmy się z Aikim w Klinice Wterynaryjnej w Lublinie. Już od pierwszych oględzin Pani Doktor była pewna, że to SA. Mimo, iż podświadomie spodziewałam się takiej wiadomości, to i tak potwierdzenie, które usłyszałam wywołało u mnie lęk. Jak sobie damy radę? – myślałam patrząc na listę zaleceń. Z drugiej strony niesamowity odzew na FB od ludzi, którzy żyją chorymi z psami. Słowa otuchy, które od nich usłyszałam pomogły mi zebrać siły. I okazało się, że nie jest tak strasznie. Leki, które zostały zaordynowane przyniosły piorunujący skutek. Po dwóch tygodniach Aki był jak nowy. Znikły wszystkie infekcje. Pięknie wygoiły się oczka, znikły zrogowacenia na krawędzi uszu i w kącikach nosa. A przede wszystkim pies zaczął się czuć dobrze. Skąd to wiem? To po prostu widać. Pies biega i skacze, merda ogonem. Jest zainteresowany otoczeniem – słucha co się dzieje, odszczekuje innym psom, na spacerach wącha i rozgląda się po okolicy.

20597925 262520954244170 401644550 o

Dziś dzięki kuracji Aki zachowuje się i wygląda jak zdrowa akita. Różnice są niewielkie: wprawne oko zauważy nieco mniej puszystą kitę; ktoś bardziej wyczulony na dotyk – szorstkość sierści; a wrażliwy nos – poczuje specyficzny zapaszek. Dziś wiemy, że z tą chorobą na prawdę można żyć, pod warunkiem, że Właściciel wie co dolega psu i zapewni mu odpowiednią opiekę, czyli regularne olejowanie.

Ania, sierpień 2017

15873066 853413651427708 8171738166586038627 N
18451758 225446367951629 6908005786905887693 O
18556982 226441757852090 2108140404186159763 N
18768298 232183140611285 2252358563772959787 O
18813828 233377587158507 7750657529914867820 N
18837044 232184700611129 4349689117034790568 O
18839648 232184747277791 6606465781903606046 O
20170220 175928
20170518 174847
20170518 174923
20170518 175244
20170723 164419.1
85418884492397094590.0
Diagnoza

Kontakt do nas

Jeśli potrzebujesz skontaktować się z nami, możesz wysłać nam wiadomość za pośrednictwem naszego Facebook'a
Posiadamy również maila: [email protected]

Za naszym pośrednictwem możesz się również skontaktować z właścicielami psów, którzy zamieścili na tej stronie historie swoich psów chorych na SA i VKH. Jeśli chcesz się podzielić swoimi doświadczeniami również prosimy o napisanie do nas wiadomości.